Jak jednolita danina kończy zysk ze śmieciówek

Umowa śmieciowa i fikcyjne B2B utrzymują się nie dlatego, że ktoś kocha biurokrację, lecz dlatego, że są tańsze od etatu — ta sama praca rozliczona jako działalność potrafi płacić dużo niższą efektywną daninę. Dopóki system nagradza ucieczkę od etatu, sama inspekcja nie wystarczy. Jednolita danina Razem odbiera opłacalność tej ucieczki.

Kalkulator, monety i banknoty na biurku — rozliczanie danin i składek od pracy

Rozmowa o śmieciówkach zwykle zatrzymuje się na moralnym oburzeniu, a tymczasem cała rzecz jest głęboko ekonomiczna. Umowa zlecenia i fikcyjne samozatrudnienie utrzymują się w Polsce nie dlatego, że komuś podoba się prekarna praca, lecz dlatego, że ta sama godzina pracy rozliczona jako „działalność" bywa po prostu tańsza od etatu. Dopóki system podatkowo-składkowy premiuje ucieczkę od umowy o pracę, samo ściganie nadużyć przez inspekcję przypomina wybieranie wody z łodzi, w której nikt nie chce załatać dziury. Program Razem proponuje załatać ją u źródła, ujednolicając daninę i wyrównując opodatkowanie różnych form dochodu.

Ta sama praca, różna danina

Polski system nie jest jednym podatkiem, lecz kilkoma równoległymi ścieżkami: skala podatkowa dla etatów, liniowy PIT dla części firm, ryczałt od przychodu, do tego rozmaicie liczone składki. Efekt tej mnogości najlepiej widać po efektywnej stawce, czyli realnym udziale danin w dochodzie.

Dane. Z analiz Ministerstwa Finansów na danych administracyjnych (P. Chrostek, „Analizy i Badania MF" 12/2025) wynika, że etatowiec przy przeciętnym wynagrodzeniu oddaje — licząc pełny klin podatkowy, ze składkami po stronie pracodawcy — rzędu 40% dochodu, podczas gdy ta sama praca rozliczana jako B2B na ryczałcie potrafi zejść do ok. 18–24%, a na liniówce przy wysokim dochodzie do ok. 28%. Wartości ilustrują rząd wielkości dla wyższych dochodów, dokładny wynik zależy od poziomu zarobków i kosztów.

Różnica między czterdziestoma a dwudziestoma kilkoma procentami to nie luka wykorzystywana wbrew prawu, lecz legalny skutek istnienia kilku systemów naraz — i to właśnie ona finansuje całą plagę śmieciówek. Pracodawca, który zamienia etat na zlecenie albo wypycha pracownika na samozatrudnienie, inkasuje tę różnicę jako oszczędność. Sytuacji nie poprawiło wycofanie się rządu z pełnego oskładkowania umów cywilnoprawnych, będącego wcześniej jednym z kamieni milowych KPO — arbitraż między formami zatrudnienia został więc utrzymany.

Danina, która nie nagradza ucieczki od etatu

Sedno propozycji Razem sprowadza się do tego, by o obciążeniu decydowała wysokość dochodu, a nie spryt w doborze formy prawnej. W miejsce równoległych reżimów pojawia się jedna, progresywna danina, a dochody z kapitału, najmu i nieruchomości zostają opodatkowane tak samo jak dochód z pracy. Gdy etat i B2B przestają się różnić efektywną stawką, znika główny powód, dla którego pracodawcy w ogóle sięgają po śmieciówki. Trzeba przy tym uczciwie zaznaczyć, że samo spłaszczenie podatku dochodowego jeszcze nie zrówna kosztu etatu i zlecenia, bo większość oszczędności pracodawcy siedzi w składkach — dlatego program Razem mówi wprost o likwidacji nie tylko przywilejów podatkowych, ale i składkowych (ryczałt, liniówka), a pełne domknięcie luki wymaga oskładkowania pracy niezależnie od formy umowy.

To reforma projektowana w siostrzanym serwisie od strony całego systemu podatkowego — jak jedna danina porządkuje plątaninę przywilejów i ile może na tym zyskać budżet, opisujemy tam szczegółowo: Jeden podatek zamiast plątaniny przywilejów. Tutaj interesuje nas jej jeden, konkretny skutek: odebranie ekonomicznego sensu oszukiwaniu na formie zatrudnienia.

Reforma podatkowa i wzmocnienie inspekcji pracy działają przy tym jak dwa ostrza tych samych nożyc. Danina znosi zysk z ucieczki od etatu, a inspekcja z realnymi uprawnieniami dopilnowuje, by tam, gdzie stosunek pracy faktycznie istnieje, pojawiła się umowa o pracę — piszemy o tym osobno: PIP z zębami.

Co proponuje Razem

Wprowadzimy sprawiedliwą, progresywną jednolitą daninę. (…) Zlikwidujemy przywileje podatkowe i składkowe, takie jak ryczałt, podatek liniowy (…). Dochody z nieruchomości i zysków kapitałowych opodatkujemy jak dochody z pracy.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Gospodarka dla ludzi”, partiarazem.pl
  • Jedna, progresywna danina zamiast równoległych reżimów — niska dla 90%, przeciętna dla 9%, wysoka dla najlepiej zarabiającego 1%.
  • Dochody z kapitału, najmu i nieruchomości opodatkowane jak dochód z pracy — koniec premii za rozliczanie pracy „nie jak pracy".
  • Koniec liniówki i ryczałtu jako furtek obniżających efektywną stawkę najlepiej zarabiającym.
  • Umowa o pracę przestaje być droższą alternatywą dla pracodawcy, co odbiera paliwo pladze śmieciówek.

Jak wygląda druga, prawno-instytucjonalna strona tej samej walki — likwidacja śmieciówek od strony samego prawa pracy — rozkładamy tutaj: Koniec z plagą śmieciówek.

Źródła i dalsza lektura